Wpisy użytkownika .Antonina. z dnia 13 lutego 2012

Liczba wpisów: 4

awforsaken
 
Helloł ;p

Z góry chciałam przeprosić(o ile ktoś mnie jeszcze czyta) ,że konkretną notkę dodałam tak dawno temu.
Przed feriami w szkole była dość napięta atmosfera i ogrom pracy.Wszyscy zwalili się ze sprawdzianami i pracami klasowymi.

Ja feriuje się już od czwartku , piątek olałam -lekcje i tak były luźne a ja już dostawałam na łeb ;p

Ferie zaczęłam w towarzystwie grypy(którą sama sobie wykrakałam) , tak więc drugi dzień się kuruję i nigdzie nie wychodzę.


A wy macie ferie czy już może skończyliście?Jak je spędzacie /spędziliście?

Ps.Jeszcze dziś postaram się wstawić notkę o zmianie pielęgnacji moich włosów(choć jestem w etapie początkowym) i co mnie do tego nakłoniło.
  • awatar Józia350: Też właśnie rozpoczełam ferie i siedze przed kompem właśnie ;d czekamy na notkę o pielęgnacji włosów ;) Pozdrawiam
Pokaż wszystkie (1) ›
 

awforsaken
 
Na samym początku chciałam Was ostrzec ,że notka jest dość obszerna.

Odkąd pamiętam to nigdy szczególnie nie zwracałam
uwagi na produkty i ich składy które stosuje na włosy.

Szampon miał dla mnie ładnie pachnieć ,nie plątać włosów,dobrze je oczyszczać i być w miarę gęsty.

Odżywka też musiała mnie uwieść swoim zapachem i pomóc mi rozczesywać włosy i sprawić aby były miękkie.

W przypadku maski miało być tak jak przy odżywce.

Nie muszę mówić ,że te produkty zawierały bomby sylikonowe o których nie miałam pojęcia a ja cieszyłam się w miarę zdrowo wyglądającymi włosami.

W mojej karierze włosowej miałam krótki okres olejowania włosów ,ale efekty nie były zbyt spektakularne , ponieważ składniki zawarte w olejach nie mogły wniknąć w głąb włosa przez warstwę sylikonów które je oblepiają.

A jedwab?

Owszem używałam ,ale dość dawno temu.

Poleciła mi go sąsiadka .Stosowałam go zawsze po prostowaniu włosów a czasami po ich umyciu jeszcze na wilgotne włosy.

Włosy oczywiście były lśniące , miękkie itp. do czasu niestety.

Domowe maseczki do włosów też stosowałam rzadko ,ponieważ nie było po nich żadnych efektów - z tego samego powodu co przy olejach.

Oczywiście do włosów stosowałam multum środków do ich stylizacji :lakiery,pianki,woski,żele,gumy itp.

W moim życiu był okres gdy prostowałam włosy codziennie ,później już bardzo rzadko ,ale używałam w tym celu środków do ich ochrony.Była to firma Marion Termoochrona .Balsam do włosów przesuszał mi włosy a serum ochronne było napakowane sylikonami podobnie jak jedwab - tego nie byłam świadoma.

Na tym etapie moje włosy ni wyglądały tragicznie , powiedzmy że miałam włosy tak większość dziewczyn.

Do czasu ...

W zeszłe wakacje wpadłam na "genialny" pomysł.Zamarzyłam o ombre na moich kudełkach(patrz avatar).To był poważy błąd .Oczywiście chwyciłam za rozjaśniacz - no jak by inaczej , i to nie raz.

Włosy były w stanie tragicznym , pod koniec wakacji wyglądały nieco lepiej(za sprawą sylikonów) .Jednak tuż po rozjaśnianiu miałam na głowie jedną wielką tragedię :włosy były suche,matowe ,pękały,kruszyły się , rozwarstwiały , a włosy na części rozjaśnianej były o wiele cieńsze niż przy czubku głowy.

W tym czasie odkryłam pewnego bloga o pielęgnacji włosów.

anwena.blogspot.com/

Niby dodałam bloga do obeserwowanych ,ale nie korzystałam ze wskazówek zamieszczonych na nim.

Gdy dotarło do mnie ,że włosów nie da się już "odratować" to przed Bożym Narodzeniem poszłam do fryzjera i pozbyłam się całej rozjaśnionej części (a nawet i więcej).

Ja żyłam sobie w  świadomości ,że moje włosy po tym zabiegu odżyją .Oczywiście nie stało się nic takiego , włosy tylko trochę lepiej wyglądały.

Pielęgnacja była taka sama - czyli  żadna.

Przez pierwsze dni modelowałam trochę włosy ,ale było to dla mnie uciążliwe i z włosami nic nie robiłam.Później wkurzały mnie moje napuszone włosy i prostowałam je co dwa dni .Stosowałam "magiczną" termoochronę a włosy prostowałam na najniższej temp. 150 st.

Stylizowałam tak włosy przez jakieś 3 tyg.
Później stwierdziłam ,że nie chcę niszczyć włosów i chciałam wziąć się za ich pielęgnacje.

Włosów nie prostowałam i zaczęłam je olejować i stosować domowe maski.Choć środków do stylizacji włosów zaprzestałam używać to moja podstawowa pięlęgnacja się nie zmieniła.Ja wkurzałam się ,że mimo dbania o włosy nie widzę choć minimalnej różnicy ( i znowu winne sylikony).

Wtedy zaczęłam zagłębiać się w bloga Anweny(tak się to odmienia?) i odkryłam co to sylikony.

Zaopatrzyłam się w szampon Babydream do mycia włosów w odżywki bez parafiny i sylikonów oraz w maskę do włosów bez takich dodatków.

Później dzieki blogowi Anwen odkryłam kolejnego włosowego bloga blondhaircare.blogspot.com/

Czytając jej bloga znalazłam notkę idealną dla takich osób jak ja  blondhaircare.blogspot.com/(…)jak-przygotowac-znisz…

Gdy już wiedziałam jak mam poradzić sobie ze zmywaniem sylikonów z włosów zaczęłam szukać polecanego do tego celu szamponu do włosów Barwa, niestety nigdzie nie mogłam go znaleźć.
Jednak blondhaircare pisała jeszcze o szamponach za 2 lub 3 zł za litr takie z najprostszym składem np.Tesco .Okazało się że mam coś podobnego w domu , był to szampon brzozowy z marketu Kaufland duża butla chyba za 3 zł.Po sprawdzeniu składu okazało się szampon idealnie nadaje się do zmywania sylikonów.

Sylikony zmywam od prawie dwóch tygodni , myję włosy metodą kubeczkową i po każdym myciu stosuje na 15 min odżywkę do włosów bez sylikonów pod czepek.Co 3 dni myję włosy szamponem Babydream.

Dopiero niedawno moje włosy pokazały swoje prawdziwe oblicze.Są suche,matowe,napuszone i strasznie plączą mi się końcówki.

Zostały mi góra dwa mycia szamponem Brzozowym i biorę się za  www.blondhaircare.blogspot.com/(…)odzywianie-wosow.…

Również notka dla początkujących w tematyce włosowej.

Tak więc jeśli chcecie zacząć od prawdziwej pielęgnacji włosów to zapraszam na te dwa blogi ,ale uwaga pielęgnacja włosów wciąga.

Ja jestem dopiero początkująca ,ale dbanie o włosy sprawia mi prawdziwą radość oczywiście blogi dziewczyn bardzo mi w tym pomagają.

Dodatkowo dodam,że od dwóch tyg, stosuję kurację drożdżową i piję pokrzywę oraz zamówiłam skrzyp polny w aptece.Wcierek jeszcze nie stosowałam ,ale na dniach mam zamiar zrobić na włosy maskę z siemienia lnianego ,którą również zastosuję na twarz.Muszę dodać ,że z wsuwek do włosów zrezygnowałam a włosów gumką nie związuje zbyt mocno.Aaa i będąc przy gumkach poszukuję satynowej i na razie nigdzie nie znalazłam.
Oczywiście włosy na noc związuje i śpię na satynowej poduszce.
Włosy wycieram w bawełnianą koszulkę ,która o dziwo świetnie wchłania wodę ,a włosów nie trzymam zbyt długo zawiniętych.Włosy rozczesuję dopiero wtedy gdy są już suche grzebieniem o szeroko rozstawionych ząbkach - niestety plastikowych.

Zastanawiam się na szczotką z naturalnego włosia i nad Tangle Teezer mimo iż to plastik ,ale zobaczymy.

Ponadto takie rzeczy jak szaliki , czapki , rękawiczki , golfy (rzeczy które mają styczność z włosami) piorę w płynie do prania a potem zamaczam w płynie do płukania.

To by było na tyle , nie wiem jeszcze czy to dobra  droga ,ale zostaje mi tylko obserwować włosy i czekać na efekty.

Mam nadzieję ,że notka się przyda ,a jeśli nie to chociaż że przydadzą się Wam blogi na które chętnie sama zaglądam.

A jak wygląda wasza pielęgnacja włosów?
  • awatar HairCare: "Jednak blodnyna pisała jeszcze o szamponach (...)" - troszkę szacunku do osoby, z której rad korzystasz, w dodatku za darmo! :|
  • awatar .Antonina.: @HairCare: to nie było obraźliwe , poza tym dałam to jako skrót żeby się nie rozpisywać. Blondhaircare podaje rady na blogu żeby korzystać z nich za DARMO więc nie wiem o co Ci chodzi.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

awforsaken
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych