Wpisy użytkownika .Antonina. z dnia 10 maja 2012

Liczba wpisów: 1

awforsaken
 
Hejka ;)

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kosmetyki ,które używam od końca stycznia(od wtedy przerzuciłam się na świadomą pielęgnację włosów).

Wiem ,że niektórym może wydawać się ze to jest multum produktów ,ale w porównaniu do zbiorów włosomaniaczek(do których mi daleko) moja kolekcja jest marniutka.

Dodatkowo pamiętajmy ,ze nasze włosy lubią różnorodność.

Chciałam Was jeszcze przeprosić za jakość zdjęć ,która jest okropna ,ale moim kompaktem nie da rady nic lepszego wymodzić ;/


SDC19556.JPG


Z racji tego ,że jestem praktycznie 'świeża' w świecie włosomaniaczek to postawiłam na oleje łatwodostępne.

-oliwa z oliwek
-olej z pestek winogron
-olej rycynowy(dodaje do czosnkowego lub aplikuję na włosy pokryte odżywką)
-oliwka Babydream
-oliwka Babydream fur mama
-w słoiczku olej czosnkowy na skalp (domowej roboty)

Z racji tego ,że moja jednorazowa porcja oleju do włosów to 1 łyżeczka to te oleje starczą mi na baardzo długo ,lubię używać je dodatkowo do ciała ,a niektóre do twarzy ;)

Chętnie przetestowałabym inne oleje ,ale z tym muszę się wstrzymać ;p



SDC19565.JPG


- Hegron d/s używam jej do mycia włosów ,choć czasami zdarza mi się jej użyć do odżywienia włosów
-Garnier z Avokado i masłem Karite
-Balsam Romantic(stosuje jako pierwsze 'O' w metodzie OMO)
-ISANA z olejem babassu
-Alterra Aloes i Granat

Jedyną odżywką z lekkim sylikonem w tym zestawieniu jest balsam Romantic ,postanowiłam w okresie letnim wrócić do nich ,ponieważ nie mogę znaleźć godnego preparatu z filtrem UV w rozsądnej cenie ,który byłby łatwo dostępny i nie wysuszał włosów a sylikon zawsze to jakaś ochrona jest.


SDC19566.JPG


-Alterra z Biotyną i Kofeiną
- w butelce po szamponie z Ziaji wlałam szampon brzozowy z Kaufland(do oczyszczania włosów z sylikonów)

-Babydream niestety nie dla mnie ,przez niego nabawiłam się łupieżu ;/

- szampon leczniczy STIEFEL Polytar (^ patrz punkt wyżej)


SDC19567.JPG


-maska Ziaja intensywnie wygładzającą(zawierająca również lekki sylikon,zabezpieczam nią od jakiegoś czasu końcówki)

-Alterra Granat i Aloes


Jak widzicie ilością masek nie grzeszę ,ponieważ nie znalazłam nic łatwo dostępnego w dogodnej cenie bez sylikonów i innych świństw ,co by było maską z prawdziwego zdarzenia a nie produktem pod nazwą 'maska' o działaniu przeciętnej odżywki

Jak znacie taki produkt/y to proszę dajcie znać w komentarzach ;)


SDC19568.JPG


- w dużym słoju znajduje się jeszcze nieprzefiltrowana wcierka do skóry głowy domowej roboty ,o której pisałam tu  awforsaken.pinger.pl/m/12099259/wcierka-do-wlosow

-gliceryna , często dodawałam do odżywek i masek ,ale strasznie wzmaga puszenie się włosów

-parafina płynna ,często aplikowałam ją na końcówki po uprzednim nałożeniu oleju w celu zabezpieczenia

-Marion serum termoochronne ,bomba sylikonowa bez alkoholu (w sam raz do zabezpieczania końcówek włosów w zimę ;))


Oprócz powyższych produktów moje włosy mają bliskie kontakty z :

-pełnotłustym mlekiem (dodaje do masek,odżywek ,ale muszę zastosować jako płunaknę)

-kawą(jako płukanka po każdym myciu)

-miód (do masek,odżywek ,jako płukanka)

-siemie lniane(jako maska,płukanka,nie testowany jako szampon)

-żółtko jajka(dodaje do masek i odżywek,jeszcze nie przetestowałam go w roli szamponu)

-tran(dodawany do masek ,jak i odżywek)

-ocet jabłkowy (jako płukanka zakwaszająca)

-ziółka (jako płukanki ,ale nie za często ,aby nie przyszła pustynna susza


Iii to by było chyba na tyle.

Moje włosy przeszły bardzo duużo i są w kiepskim stanie ,ale od kiedy wprowadziłam 'nową'pielęgnację to widzę powolutku poprawę włosów ,ale jestem wytrwała ,wiem że na efekty bardziej naturalnej pielęgnacji trzeba czekać w wiele dłużej niż w przypadku stosowania sylikonów.

Do włosów nie używam żadnych stylizatorów ,nie suszę ich nie prostuję ,nie katuję po prostu -w przyszłości na pewno mi się odwdzięczą ;)

Postanowiłam również zrezygnować z farbowania włosów mimo iż kolor rudy wprost ubóstwiam i wyśmienicie się w nim czuję.
Starałam się włosy farbować i tak więcej niż co 2 miesiące ,ale po miesiącu włosy wyglądały już niezbyt ciekawie ,więc po co takie bezcelowe niszczenie włosów.
Teraz jestem na etapie zapuszczania odrostu ,stosuję już jakiś czas płukankę kawową aby naturalnie przyciemnić włosy bez konieczności użycia farby(jednak przyciemnienie następuję po około kwartale regularnego używania płukanki) ,jeżeli to mi się nie uda to sięgnę po brązową szamponetkę (nie złapie mi naturalnych odrostów i do końca nie wypłucze się z farbowanej części włosów ,więc kontrast nie będzie aż tak rażący - ale o tym pomyślimy w przyszłości ,może pod koniec wakacji?)

Dodam jeszcze ,że suplementów nie przyjmuję ,ale chleję drożdże i skrzypokrzywę ,która jest pyszniutka ,nie wiem czy moje włosy są tak odporne na przyspieszacze porostu i działają one wręcz odwrotnie czy przez to ,że co drugi dzień wpatruję się w odrosty ,ale wydaje mi się że rosną tak strasznie woolnooo.

Płukanka kawowa również powinna pobudzić wzrost włosów ,ale ja niczego takiego nie dostrzegłam ,mimo że stosuję ją od około miesiąca co drugi dzień (po każdym myciu).

Babyhair dostrzegłam już jakiś czas temu ,ale nie mam pojęcia czy one stoją ciągle w miejscu(ciągle mają jedną długość) czy co jakiś czas wyrastają mi nowe.
  • awatar Catalinablog: Ten szampon Polytar strasznie śmierdzi. Moj facet go używa . Na początku myślałam że to z rur kanalizacyjnych taki smród ale później okazało się że to ten szampon.
  • awatar .Antonina.: @CherryWhite: No, ale jest do stosowania max 2 razy w tyg ,więc da się przeżyć.To przez ten ekstrakt z dziegciu .
  • awatar justyś88: ojej faktycznie trochę tego masz
Pokaż wszystkie (3) ›