• Wpisów: 494
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 23:10
  • Licznik odwiedzin: 56 929 / 2870 dni
 
awforsaken
 
Anna szaleje , dwa wpisy w ciągu dnia ;)

Ale przejdźmy do sedna.

Co to jest OCM wie już prawie każda blogerka i vlogerka.Dla 'zielonych' w tym temacie mam linka gdzie macie wszystko dokładnie opisane.

brunettesheart.blogspot.com/(…)wszytsko-o-ocm-jak-t…


Jakiś czas temu na blogach nastąpiło wielkie BUM! na tą formę oczyszczania twarzy.Ja jako królik doświadczalny musiałam jej
spróbować.Oczywiście miałam na początku dużo obaw m.in że jak to olej na przetłuszczającą się skórę? oraz nieobojętne było
mi konieczne nakładanie bardzo ciepłego-gorącego ręczniczka na twarz- czy to dobre dla naszej cery? Zabieg ten był konieczny ,ponieważ dzięki temu olej miał dostać się do naszych porów i rozpuścić sebum.Przeczytałam wiele o tej metodzie
i postanowiłam ,że spróbóję.Olejowe oczyszczanie stosowałam ok.5 msc używałam różnych mieszanek olejowych.Na początku byłam wprost zachwycona.Miło było nie czuć ściągnięcia skóry po demakijażu ,tak jak jest to w przypadku żeli do mycia twarzy.
Makijaż zmywał się rewelacyjnie i nic mi nie wyskakiwało ,nie licząc comiesięcznych gości,ale dla mnie to było za mało.Nie widzialam efektów o których wszyscy 'trąbili' m.in mniejsza ilość wydzielanego sebum,oczyszczenie porów,zlikwidowanie przebarwień itd. Ale metody używałam dalej w sumie z przyzwyczjenia.

W okresie zimowym zauważyłam bardzo widoczne przesuszenie skóry , żadne kremy nie pomagały ,ale ja nie zganiałam tego na przesuszenie spowodowane wielomiesięcznym codziennym kładzeniem gorącego ręczniczka na twarz tylko oczywiście na suche powietrze w pomieszczenuiach i siarczysty mróz na dworze.

Dopiero niedawno trafiłam na bardzo ciekawy filmik


po jego obejrzeniu natychmiastowo odstawiłam OCM a mieszanine olejów zużyłam do olejowania włosów.A skąd się wzięło przesuszenie twarzy? Wiadomo!  Wróciłam do tradycyjnego makijażu ,czyli najpierw mleczko potem żel jednak niedawno znów postanowiłam wrócić do OCM tylko w wersji speed ;)

Oczy zmywam mleczkiem do demakijażu ,chyba że mam bardzo mocny makijaż to używam do tego celu oleju.Następnie na zmoczoną twarz aplikuję oliwę z oliwek lub mieszankę olejów i przez chwilę masuję ,moczę ściereczkę z mikrofibry pod bieżącą chłodną wodą (może być letnia) i wszystko delikatnie ścieram.


Szczerze mówiąc metoda na skróty podoba mi się bardziej i mam pewność że nie robię mojej skórze krzywdy .

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad pomarańczowym myjącym olejkiem z BU lub nad wersją bezzapachową .

A Wy co myślicie o takim demakijażu ?

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.