• Wpisów: 494
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 23:10
  • Licznik odwiedzin: 55 258 / 2812 dni
 
awforsaken
 
Dzisiaj porównanie dwóch linerków żelowych z essence.
Z góry przepraszam ,że zdjęcia z internetu(z oficjalnej stronki firmy) ,ale jak powszechnie wiadomo , albo i nie mój aparat robi strasznie zdjęcia , a w połączeniu z pogodą która ostatnio cały czas panuje to nie byłby dobry pomysł.




ess_GelEyeliner_01_opened.png


01 Midnight Paris(matowa czerń)


ess_GelEyeliner_02_opened.png


02 London Baby(metaliczny brąz z drobinkami)

Eyelinery są dostępnie w Naturach oraz Douglasach ich cena to ok.12 zł.Pojemność 3ml

Produkty zamknięte są w szklanych słoiczkach z plastikową nakrętką.Niezbyt eleganckie ,ale liczy się przecież zawartość a nie opakowanie.Nakrętki dobrze się dokręcają.

Oba eyelinery mimo tego ,że są żelowe to bardziej nazwałabym je kremowymi.

Brązowy liner ma bardzo miękką konsystencje przez co zużywa się nieco szybciej.Natomiast czarny liner ma bardziej zwięzłą (nie umiem tego inaczej nazwać)konsystencję ,mimo to na powiece rozprowadza się jak bajka , wolniej się zużywa.Na początku bałam się ,że czarny bardzo szybko wyschnie.Oba eyelinery trzymam do góry nogami(stoją na nakrętkach) i nadal nie wyschły a mam je już bardzo długo.
Czarny liner jest zupełnie matowy ,natomiast brąz jest totalnie pokręconym kolorem jest lekko szarawy ,metaliczny i wtopione jest w niego wiele drobinek ,które mienią się na różowo,fioletowo złoto.Wielkość drobinek jest minimalna.
Do wyrazistej kreski potrzebujemy ok.1,5 warstwy eyelinera.
Produkty są niezwykle trwałe w ciągu dnia nie blakną , nie odbijają się na górnej powiece.Jedyne co zauważyłam to pod koniec dnia naprawdę delikatnie kreska rozmazuje się w wewnętrznym kąciku(osoby ,które malują kreskę od połowy oka nie muszą się tym martwić)jednak z rozmazaną kreską można sobie poradzić paluszkiem ;)

Zapomniałabym dodać ,że dla osób początkujących trwałość żelowych linerów z essence może być defektem,ponieważ gdy podczas malowania nie wyjdzie nam kreska to nie ma szansy skorygować jej patyczkiem kosmetycznym -całe oko trzeba zmyć.

Podsumowując bardzo dobry produkt,wydajny,trwały,tani,nie wysycha,czego chcieć więcej ;)

Gratuluję tym ,którzy dotrwali do końca, tym którzy nie wytrwali wcale się nie dziwię ;D

Ps.Myślę ,że do Świąt nie pojawi się jakiś konkretniejszy wpis.W czwartek już wyjeżdżam a u babci będzie jeszcze dużo do zrobienia ;)

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego